Jak jeszcze raz usłyszę to zdanie od kogoś, to naprawdę będę nieprzyjemny. Z moich doświadczeń wynika coś zupełnie innego. Muzyka pełna głębi, uczuć, młodzieńczego buntu, złości, miłości, szarpania się z lewa na prawo ze swoim życiem, niezdecydowanie, zdecydowanie, pasja, brak sensu życia, chęć odkrywania, poznawania, eksperymentów - tak, to wszystko można znaleźć w dzisiejszej muzyce.
Uwielbiam "stare klasyki". Można się z nich naprawdę nauczyć bardzo dużo, a przy tym jest to sztuka naprawdę najwyższych lotów. Ale , KURWA!, nie jest tak, że dzisiaj nie ma czego słuchać! To, że radia w znacznej mierze (jedynie poza "Trójką", dzięki Ci Panie!) puszczają gówno, to mnie to też GÓWNO obchodzi. Jak ktoś narzeka, to niech se, kurde, radio wyrzuci z domu i zacznie słuchać płyt, albo nawet mp3, niech se włączy w necie "Trójkę". Media nie dają wyboru niestety, ale musimy sobie jakoś z tym radzić. Także dość pustego gadania, czas na działania! Idź i se włącz jakiś zajebisty kawałek.
Hendrix, Pink Floyd, Led Zeppelin etc. etc. etc. To wszystko było piękne, ale odeszło i nie wróci. Poniekąd się cieszę, bo mamy miejsce na nowe ekscytujące rzeczy.
Zainspirowało mnie do tego wpisu to wideo:
Ileż tam można znaleźć z tych emocji o których pisałem wyżej!
Kto ma uszy, niechaj słucha!
PS: Dzięki Matt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz