Stonowane, głębokie, a w jakiś sposób proste dzieło, jakby dotyczyło nas wszystkich. Nadal zadziwia mnie to, że przy pomocy muzyki można opisać tak wiele. Nie piszę tu nic więcej, bo każdy powinien to odczytać przez swój pryzmat.
Preisner. Nie odkryłem go wcześniej. Gdzieś wpadłem na jakiś jego utwór jeden czy drugi, ale nie zachwycił, nie porwał. Od dziś się to zmienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz