piątek, 16 grudnia 2011

Tężyzna fizyczna

Tak mi się zauważyło ostatnio, że do niektórych ludzi pasuje to określenie. Jakiś taki wstręt we mnie wzbudza. Nie to, żebym gardził ludźmi którzy dbają o sprawność fizyczną etc, chodzi o samo brzmienie tych słów. Ble... Jakoś mi się kojarzą z takim typem gościa:

facet, wiek ok. 40-50 lat, "widać mięśnie", uprawia sport, o przepraszam, Uprawia Sport!, wszędzie chodzi w "sportowych" ciuchach, jakby chciał być gotowy do akcji w każdej sekundzie swojego życia, on nawet obiadu zjeść spokojnie nie umie, a to wszystko okraszone tym jego nieśmiertelnym spojrzeniem pt.: "Znam się na Sporcie, całe życie to robię, w ogóle to jestem ciągle wkurwiony, nie wiem na co, traktuję to wszystko poważnie i zawsze daję z siebie 100%!!!"

Spartan się znalazł... Ble! Nie wiem czemu mam taki wstręt, ale mam. No.

1 komentarz:

  1. Ciekawe. Mi te dwa słowa kojarzą się pozytywnie. Widzę w nich raczej młodego (20 - 25 lat) mężczyznę, wysokiego, smukłego, dobrze zbudowanego, ale bez olbrzymich gór mięśni. Raczej utożsamia mi się w głowie ten frazes z innym: "dobra kondycja" ;)

    OdpowiedzUsuń